W XIX wieku Campbeltown było jednym z najważniejszych miejsc produkcji whisky w całej Szkocji. W najlepszych czasach działało tu ponad 30 destylarni, korzystających z dostępu do portu i lokalnych surowców. Z czasem większość z nich upadła z powodu spadku jakości, kryzysów i zmian na rynku. Dziś zostały trzy: Glen Scotia, Glengyle oraz Springbank. Ta ostatnia jest najstarsza i najbardziej wpływowa.
Springbank – destylarnia w starym stylu
Springbank wyróżnia się tym, że większość prac wykonuje samodzielnie, bez korzystania z zewnętrznych dostawców. To jedna z nielicznych destylarni w Szkocji, która nadal słoduje cały swój jęczmień na własnych podłogach. Procesy fermentacji, destylacji i butelkowania odbywają się w jednym miejscu - według dawnych metod, które w wielu innych gorzelniach zostały już zautomatyzowane. Destylarnia produkuje trzy odmienne rodzaje whisky. Klasyczny Springbank jest lekko torfowy i destylowany 2,5 raza, co nadaje mu oleistą strukturę. Longrow jest wersją mocno torfową, inspirowaną niejako stylem Islay. Hazelburn natomiast to whisky nietorfowa, destylowana trzykrotnie, co czyni ją lżejszą, choć wciąż zachowuje charakter Campbeltown.
Dlaczego whisky z tej destylarni jest trudno dostępna?
Produkcja destylarni Springbank jest niewielka, zwłaszcza jak na współczesne standardy szkockiej whisky. Dodatkowo świadomie nie zwiększa ona swoich mocy wytwórczych, mimo rosnącego globalnego popytu. Trzymanie się tradycyjnych metod spowalnia pracę, ale przekłada się jednocześnie na rozpoznawalny charakter trunku. Efekt jest prosty - większość wypustów znika z rynku natychmiast po premierze.
Historia destylarni Springbank
Początki destylarni Springbank sięgają 1828 roku, kiedy to Archibald Mitchell założył ją na miejscu dawnego młyna znajdującego się w Campbeltown. Rodzina Mitchellów miała doświadczenie w produkcji alkoholu. Część krewnych pracowała wcześniej w pobliskiej Rieclachan Distillery, a inni prowadzili farmę dostarczającą jęczmień. Springbank od początku działał jako niewielka, niezależna gorzelnia, funkcjonująca przede wszystkim na potrzeby lokalnego rynku.
W drugiej połowie XIX wieku destylarnia rozwijała się wraz z całym regionem, który w tamtym czasie przeżywał największy boom w swojej historii. W szczytowym okresie w Campbeltown działało ponad 30 gorzelni, a miasto bywało określane mianem „światowej stolicy whisky”.
Upadek Campbeltown na początku XX wieku nie ominął jedna również Springbanku. Kryzys w branży, zmiany w preferencjach konsumentów oraz słaba jakość większości lokalnych destylatów doprowadziły do zamknięcia niemal wszystkich gorzelni w mieście. Springbank ograniczył produkcję, ale przetrwał dzięki temu, że pozostawał w rękach tej samej rodziny i nie podporządkował się masowej produkcji. Destylarnię prowadziło kolejne pokolenie Mitchellów, później Mitchellów-Wrightów, dbając o ciągłość metod produkcji.
Najtrudniejszy okres przypadł na drugą połowę XX wieku. Destylarnia kilkakrotnie wstrzymywała destylację - najdłużej w latach 1979–1987, kiedy problemy branżowe dotknęły praktycznie wszystkie mniejsze zakłady w Szkocji. Springbank jednak nie został zamknięty na stałe ani sprzedany. Po wznowieniu produkcji w latach 90. destylarnia zaczęła stopniowo zyskiwać uznanie wśród entuzjastów i kolekcjonerów, głównie dzięki temu, że nie modernizowała procesów w takim stopniu, jak reszta branży.
W 2004 roku rodzina zdecydowała się na odtworzenie historycznej destylarni Glengyle, znajdującej się zaledwie kilkaset metrów od Springbanku. Był to symboliczny moment dla całego Campbeltown, pokazujący, że region znów może istnieć na mapie whisky jako osobna, rozpoznawalna część Szkocji. Dziś Springbank pozostaje niezależną, rodzinną destylarnią, która kontynuuje tradycje zapoczątkowane niemal dwieście lat temu.
Słowem podsumowania
Springbank to przykład destylarni, która nie zmieniła się pod wpływem rynku ani mody. Zachowanie pełnej kontroli nad produkcją i trzymanie się tradycyjnych metod sprawia, że jej whisky ma własny, rozpoznawalny charakter. Ograniczona dostępność nie jest tu zabiegiem marketingowym, lecz efektem świadomego podejścia do rzemiosła. Dla wielu to właśnie Springbank przypomina, jak wyglądała prawdziwa szkocka whisky, zanim większość branży poszła w stronę ułatwień i automatyzacji.
Zobacz też
- Jack Daniel’s - tej whisky chyba nikomu nie trzeba przedstawiać
- Whisky z Australii - na Antypodach produkuje się jej całkiem sporo!
- Wszystkie tajemnice destylarni Port Ellen
- Macallan - z czego słyną produkowane przez nią whisky?
- Johnnie Walker - krótka historia jednej z najpopularniejszych marek whisky na świecie